• Małgorzata Sawicka

    Mój mąż Andrzej Sawicki przebywał w Comfort Place przez półtora roku aż do śmierci 8 lutego 2019 roku. W tym czasie w moim odczuciu miał zapewnioną opiekę na najwyższym poziomie. Choć mówi się, że nigdy nie jest tak, żeby nie mogło być lepiej, ale to opinia malkontentów. My oboje byliśmy bardzo zadowoleni. Mąż, na ile po utracie pamięci był w stanie wyrazić uczucia, często mówił, lub dawał do zrozumienia, że to ładne, spokojne miejsce, że dobrze się w nim czuje, że lubi kwiaty kwitnące w ogrodzie, a zimą widok z okna na zaśnieżone pola i las.
    Bardzo dziękuję całemu personelowi Comfort Place za życzliwość, wielostronną opiekę i troskę o mojego męża. Wdzięczna jestem zwłaszcza dr Arturowi Danielukowi, który ma moim zdaniem ogromną wiedzę i doświadczenie jak leczyć ludzi starszych po udarach, z demencją, z chorobą Parkinsona, Alzheimera itp. Miałam okazję zaobserwować jego umiejętności w wielostronnej opiece nad chorymi, jego intuicję przy diagnozowaniu chorób, wnikliwość w analizie skutków ubocznych leków, także by ich nadmiar nie zaszkodził choremu, albo jeden lek nie osłabiał działania drugiego, co się zdarza, gdy kilku specjalistów leczy tylko „swoją chorobę”. Jeden lekarz geriatra czuwający nad całym procesem leczenia, nieustannie obserwujący chorego jak reaguje na lek, czy należy zwiększyć lub zmniejszyć dawkę, czy w ogóle z tego leku zrezygnować. To moim zdaniem optymalna sytuacja, choć w miarę potrzeby odbywają się oczywiście konsultacje ze specjalistami.
    Także bardzo wysoko oceniam zdolności organizacyjne oraz kulturę i serdeczność p. Moniki, jej empatię, prawdziwą troskę o chorych, ich rodziny i takie ustawienie pracy całego zespołu, by atmosfera przypominała dom rodzinny.
    Dzięki za te półtora roku spokoju jaki mąż miał w Comfort Place, dzięki za wyciszenie jego lęków, za złagodzenie agresji, dzięki za współczucie, ciepło i życzliwość.
    Małgorzata Sawicka, Lublin 5.06.2019

  • Artur

    Czas plynie nieublagalnie. Jest duza przyjemnosc gdy potrafimy ten czas zamienic w skarb.
    Skarbem okazal sie czas mojej Mamy spedzony w Comfortplace. Mowie o 30 miesiacach poprzedzajacych odejscie Mamy do Swiata Wiecznosci.
    Na zawsze bede pamietal jej pozegnalny usmiech.
    Chcialbym ta droga przekazac dalej ten usmiech do wszystkich osob przyczyniajacych sie do funkcjonowania tego miejsca.
    Artur.

  • Irena Okeńczyc

    Pragne wyrazić podziękowania za opiekę nad moją ciocią , pensjonariuszka Comfort Place Heleną Sparzak. Profesjonalna opieka medyczna i pielęgniarska wspaniałe Panie Opiekunki to sprawiło że prawie trzyletni pobyt w Państwa Placówce był dla mojej cioci przystanią szczęsliwych lat.
    W imieniu własnym i syna Artura bardzo dziękujemy. Irena Okieńczyc

  • Bożena Kurowska, Ewa Pankanin

    Dom Opieki i Rehabilitacji Comfort Place w Jastkowie to wspaniałe miejsce, w którym panuje cudowna, ciepła, domowa atmosfera. Nasza mama i babcia trafiła tam w październiku 2017 roku w bardzo ciężkim stanie po złamaniu kości udowej. Doktor Artur Danieluk opiekował się nią z wielką troską. Odpowiednie leki spowodowały, że stan zdrowia naszej mamy poprawił się. To dzięki niemu mogliśmy cieszyć się jej obecnością każdego dnia. PANIE DOKTORZE BARDZO DZIĘKUJEMY.
    Zespół pielęgniarek, którym kieruje pani Monika Kisielewska, sumiennie wykonywał swoje obowiązki. BARDZO DZIĘKUJEMY.
    Opiekunowie medyczni dbali o higienę osobistą mamy, aby koszule, pościel były zawsze czyste, wyprane i wyprasowane. BARDZO DZIĘKUJEMY.
    Decyzja oddania mamy do domu opieki nie była prosta, ale patrząc z perspektywy czasu była słuszna. Żaden szpital nie zapewniłby naszej mamie tak dobrej, fachowej opieki medycznej. Tu zawsze widziała uśmiechnięte twarze personelu, co pozytywnie wpływało na jej stan zdrowia. Chcemy jeszcze raz wyrazić swoją wdzięczność dr Arturowi Danielukowi i całemu zespołowi medycznemu za wspaniałą opiekę, za całe dobro, jakiego doznała nasza mama, babcia w Domu Opieki i Rehabilitacji Comfort Place w Jastkowie.
    Podziękowania kierujemy również dla Pana Andrzeja Zygo właściciela Domu Opieki i Rehabilitacji Comfort Place w Jastkowie za stworzenie takiego miejsca.

    Bożena i Grzegorz Kurowscy z rodziną
    Ewa i Grzegorz Pankanin z rodziną

  • Jacek

    Wspaniałe miejsce, profesjonalna i zaangażowana obsługa, domowa atmosfera. Trudno wyobrazić sobie lepsze miejsce dla osoby po ciężkiej chorobie, która chce wrócić do sprawności w komforcie, pod doskonałą opieką. Czystość, utrzymanie zarówno wewnątrz, jak i w ogródku - na najwyższym poziomie.

  • dr.Riad Haidar

    Ośrodek prowadzony jest na bardzo wysokiem poziomie,załoga profesjonalna , opieka doskonała ,komfort z pobytu odczuwają nie tylko pensjonariuszy , ludzkie podejście do każdego w chwili słabości życiowe i znaczące efekty pracy doktora Daniluka i całej załogi (opiekunów ,pielęgniarek ,i rehabilitantów ).

  • Irena Krzych-Haidar ,Halina Jankowaska ,Zofia Walczynska

    Słowa uznania dla całej załogi ośrodka szczególnie dla doktora A.Daniluka za wspaniała opiekę ,profesjonalizm ,oraz stworzona tam domowa atmosferę .

  • Marta

    ośrodek prowadzony w bardzo profesjonalny sposób na poziomie dobrego oddziału interny. Miła atmosfera- uśmiechnięte opiekunki i fizjoterapeuci. jesteśmy bardzo zadowoleni. Marta

  • Marek

    Swietny ośrodek, bardzo wysoki , europejski poziom. co wazne przykładają tez dużą wagę do wypełnienia czasu pacjentom w miły sposób / koncerty, wystepy, pokazy/ ostatnio jak byliśmy odwiedzic babcię występowali artysci z filharmonii z wystepem karnawałowym !!
    Marek

  • Edward Zderkiewicz

    Sytuacja zdrowotna i rodzinna zmusza nieraz do poszukiwania domu opieki dla chorego obłożnie członka rodziny. Ogłaszane w środkach masowego przekazu zakłady opiekuńcze pozostawiają często wiele do życzenia, wykazując zaniedbania pod względem zdrowotnym i pielęgnacyjnym .
    Okazuje się jednak, że istnieją również pielęgnacyjne ośrodki doskonałe. Za taki wzór do naśladowania można uznać Dom Opieki i Rehabilitacji Comfort Place w Jastkowie, kierowany przez dr Artura Danieluka. Mieliśmy możliwość przekonać się o tym jako rodzina, kiedy został tam przyjęty lekarz medycyny Stanisław Zderkiewicz. Przybył tam bezpośrednio po leczeniu szpitalnym w stanie zmuszającym do całodobowej opieki i rehabilitacji.
    W pierwszym okresie pobytu, kiedy pozwalał na to stan pacjenta, starano się wszelkimi sposobami usprawnić motorykę w gabinetach fizjoterapii. Utrzymaniu życia towarzyskiego służyły wspólne posiłki w jadalni - salonie oraz spacery wewnątrz budynku jak i po pięknym otoczeniu na zewnątrz. Spacery odbywały się początkowo na nogach, ale wkrótce na wózku inwalidzkim.
    Niestety, pogarszający się stan fizyczny i psychiczny spowodował, że ostatnie miesiące swego ponad rocznego pobytu Staszek spędził w pozycji leżącej. I wówczas można było docenić wielką staranność w opiece ciężko chorego pacjenta.
    Odejście bliskiej Osoby, które nastąpiło w październiku 2016 roku, jest bardzo bolesne, ale na pocieszenie pozostaję w przeświadczeniu, że troskliwa opieka zaoszczędziła Mu cierpień, jakie często wiążą się z obłożną chorobą.
    Chcę tą drogą wyrazić wdzięczność dr Arturowi Danielukowi i całemu zespołowi medyczno – rehabilitacyjnemu za całe dobro, jakiego doznał mój brat w Domu Opieki i Rehabilitacji Comfort Place w Jastkowie.
    Brat Edward Zderkiewicz
    Profesor Neurochirurgii

Pokaż więcej
0
Dziękujemy, Twój komentarz oczukuję na publikację.